Strona Główna
O nas
Historia
Odznaka Turysta Ziemi Chrzanowskiej
Kolarska Odznaka Turystyczna
Szlaki rowerowe Ziemi Chrzanowskiej
Przed wyprawą...
Ciekawe miejsca
Relacje
Dołącz do nas
Strona główna PTTK
Współpraca
Kontakt

 

 

 





VIII Ekstremalny Rajd Orła 12-13 IX 2009

Zespół KTK Chrzanów w składzie: ja czyli Tomek Bartosik i Adrian Włosik wziął udział w VIII ERO z bazą w Jaworznie. Chociaż rajd pokonał nas szybciej niż przypuszczaliśmy, to jednak dostarczył nam dużo wrażeń. Zapraszam do zapoznania się z relacją ;-)

Piątek, godzina 18 - rowery na bagażnik i wyruszamy na odprawę techniczną do bazy rajdu, czyli II LO w Jaworznie na Os. Stałym. Trzykrotnie sędziowaliśmy przebieg zawodów, więc znalezienie się niejako po drugiej stronie już jest ciekawe - trochę brakuje mi tego rozgardiaszu panującego zwykle w biurze zawodów. Na noc wracamy do Chrzanowa, by po 6 rano wyjechać razem z pełnymi dóbr wszelakich plecakami na start. Godzinę przed startem wyznaczonym na 8.00 dostajemy mapę z trasą - wstępnie się nam spodobała. Przygotowanie rowerów, przepakowanie plecakó, i grupa 21 ekip zbiera się w amfiteatrze w Parku Lotników czekając na oficjalne rozpoczęcie. Pod okiem kamer ruszamy do biegu na orientację, pierwszego w naszej karierze, co skutkuje marnym wynikiem - szybka orientacja w labiryncie górek i kopczyków nie jest naszą mocną stroną.

 

O 9 ruszamy na trasę etapu pieszego - nic nie zapowiada problemów z terenem i orientacją, chociaż w drodze na PK1 (PK = Punkt Kontrolny) nadrabiamy jakieś 30 minut drogi po nasypie kolejowym z powodu mojego błędu. Wreszcie obok wiaduktu kolejowego u podstawy półki skalnej znajdujemy PK1, podbijamy kartę i idziemy brzegiem Białej Przemszy, niemiłosiernie tutaj cuchnącej, do PK2. 1h 15min marszu później podbijamy PK2 i stajemy przed dylematem - wybrać się na przełaj przez poddawane rekultywacji tereny piaskowni czy dłuższą aczkolwiek łatwiejszą drogą dotrzeć do PK3. Chwila wahania i schodzimy z wydeptanej ścieżki, orientujemy się na kierunek południe i ruszamy na przełaj. Pola piasku nie są nawet uciążliwe, za to młodniak daje się we znaki - szukamy pasów brzóz milszych w dotyku od rozrośniętych sosenek. Pierwszy ciek wodny pokonujemy skokiem w dal, szacowana odległość jakieś 1,5 metra, jednak drugi nastręcza więcej kłopotów - 4m wody nie przeskoczymy, pozostaje zdjąć buty i wkroczyć w wodę. Adrian zalewa komórkę, pozatym nie notujemy strat. Zachowując południe wychodzimy na PK3 i rozpoczynami Odcinek Specjalny - czyli wykorzystując podany azymut w stopniach i odległość mamy znależć 3 punkty. Pierwszego szukamy ze spotkamymi 2 innymi zespołami - od 12 mamy 2h na cały OS. Z każdą minutą poszukiwania stają się gorsze, technologiczne drogi piaskowni wysypane tłuczniem nie należą do przyjemnych a mapa 1:50 000 nie ułatwia sprawy. Kilkanaście odcisków dalej, zniechęceni, bez żadnego zaliczonego punktu na OSie z powodu limitu czasu rezygnujemy (jak się potem okazało, OS powalił połowę zespołów w kategorii OPEN). Pozostaje nam zaliczanie kolejnych PK niezależnie od odpadnięcia z rywalizacji. 4 km kajakiem, pierwsza w życiu ścianka wspinaczkowa i razem jakieś 40km marszu zapadną w pamięci. W LO jesteśmy o 18.20, jemy obiad i ruszamy na etap rowerowy - jazda nocą po pewnych przygotowaniach (akurat tych mamy dosyć, patrz wycieczka 24 godzinna i nocna) jest nawet przyjemna. Zaliczamy 2 PK, a około 22 podejmujemy decyzję o powrocie na metę, zostawieniu rowerów i wycieczke autem na najciekawsze Zadanie Specjalne, czyli 15 metrową drabinkę linową w okolicy Racławic. Zabieramy 3 inne osoby, zmuszone do rezygnacji z powodu tego samego OSa. Przed północą ciepło wita nas ekipa zadań specjalnych (pozdrawiamy) i rozpoczynamy wspinaczkę. Nie licząc drobnych problemów ("zaklinowałem się ?!") i  fotek ("uśmiech przez minutę, bo dostrajam ostrość - nie trzyjam się tej liny tak kurczowo") zaliczamy ZS i masując ręce wracamy do auta. Przed 2 w nocy jesteśmy w bazie i możemy obserwować finisz pierwszego zespołu w kategorii OPEN - czas zwycięzców 17h 47min wobec planowanych 12h - czyżby organizator zbyt optymistycznie podszedł do możliwości zawodników ?

 

W niedzielę o 17 na zakończeniu była tylko jedna ekipa kategorii SENIOR. Nagrodzone zostały jeszcze 3 zespoły OPEN (wszystkie jakie ukończyły rajd), natomiast z JUNIOR, OPEN solo, MIKS i WETERAN nikt rajdu nie ukończył. Ogólnie na 27 ekip 4 dotarły do mety.

 

Wnioski po rajdzie są takie: Wracamy do turystyki :-) Widać ostra rywalizacja nie jest nam pisana ;-) Następny występ zaliczymy jako sędziowie na GeMnO w Iwkowej, zapraszamy na zawody.

 

Tomek Bartosik



Powrót



PTTK

PTTK Oddział Chrzanów



PLAN WYCIECZEK


 
 KLIK
 

Moim zdaniem najbardziej atrakcyjną turystycznie gminą Powiatu Chrzanowskiego jest gmina:

Alwernia
Babice
Chrzanów
Libiąż
Trzebinia



Zobacz wyniki





Biker Trzebinia
 
 





LIOOSYS CMS - web content management